Syrphus sp female
Syrphus na 100%, samica też potwierdzona, dokładnego oznaczenia nikt się nie podjął. Widocznie Syrphus-y sa trudne bez mikroskopu i skalpela. Zdjęcia sa dobrej jakości więc zamieszczam dla rozrostu kolekcji Bzygowatych.
Syrphus na 100%, samica też potwierdzona, dokładnego oznaczenia nikt się nie podjął. Widocznie Syrphus-y sa trudne bez mikroskopu i skalpela. Zdjęcia sa dobrej jakości więc zamieszczam dla rozrostu kolekcji Bzygowatych.
N.n. ponieważ polskiej nazwy nie znalazłem. Pasuje do Eupeodes corollae, więc tak zostanie. Całkiem porządnie mi zapozował co przełożyło się na jakość fotek (chyba niezła). Nazwa łacińska uszczegółowiona dzięki Diptera.info. Ładny. Aktualnie kwitnie u mnie nawłoć i ściąga dużo muchówek i błonkówek.
(Poprawka zdjęcia – oceńcie sami, które lepsze. Może i Onibe ma rację o poprzedniej wersji)
Wazki nie są częstymi gośćmi w moim ogrodzie, więc tym bardziej każde zdjęcie jest cenne. Dzisiaj pierwszy raz od czasu jak mam ten ogród zawitała do nas Straszka pospolita. Taka niepozorna brązowa siedziała sobie na Thujach (ale to podejrzane słówko). Pozwoliła się pofotografować i niestety ją na koniec przestraszyłem. No, ale kilka ujęć jest i kolekcja rośnie.


Mam na działce wielki wór (big bag) z kamyczkami do podsypywania iglaków zamiast kory. Leży już trzeci rok. Zauważyłem podlatujące i odlatujące osy o pomarańczowych czułkach. Lekka inwazja w fałdy wora i proszę bardzo – gniazdo klecanek. Malutkie na jednej nóżce jak się należy. Dzisiaj się schłodziło więc dały się w miarę podejść. Zdjęcia z około 20 cm. Robione z lampą błyskową. Os było może 10-12, ale ta jedna najlepiej pozowała. Jad klecanki jest dość “bolesny”, prawdopodobnie najbardziej bolesny ze wszystkich polskich osowatych. W oznaczeniu sugerowałem się wskazówkami ze strony KalageN-a. Być może jest to Klecanka rdzawoczułkowa, obydwie są podobnie opisywane. Zdjęcia troszkę takie nieostrawe, ale to z obawy o atak.
Bardzo duży bzyg. Może przestraszyć rozmiarami. Ten miał około 10-12 mm ale dochodzą do 15. Niestety pozwolił na jedno pstryknięcie, ale przyzwoite. Charakterystyczne białe paski na odwłoku, pierwsze proste, drugie i trzecie haczykowate. Identyfikacja nawet dla mnie w miarę prosta, potwierdzona na Diptera.info. Samiec. Bzygi są pożyteczne, potrafią żerować na mszycach (larwy z tego co wyczytałem). Przyznam pierwszy raz od czasu jak staram się pstrykać te maluchy widziałem w moim ogrodzie. Widocznie jaki ogród takie stworki (tu powinny być gdzieś przecinki, ale z tym to większość Polaków ma zgryz).
Pogoda kompletnie beznadziejna, wieje, pada, szaro-buro, byle jak. Nie mniej próba znalezienie czegoś – czegokolwiek – skończyła się połowicznym sukcesem. Pierwszy raz zauważyłem w moim ogrodzie, skąd pochodzi większość zdjęć, piewika. Siedział na trawie więc miałem nadzieję na jakieś ciekawe ujęcia. Niestety trzy strzały i do tego przepalone z lekka lampą. Tak jest się najpierw strzela a potem sprawdza ustawienia sprzętu no i piewik odsprężynował w siną dal. Ale koty za płoty – jest.
Tych pająków mam sporo na działce ale robienie im zdjęć to istna ekwilibrystyka. Zazwyczaj wiszą do góry nogami. Głowa zasłonięta tymi długimi odnóżami. Pomiar światła na nich głupieje, albo przepala, albo coś pogubi. No i sa dość spore, żeby je objąć w całości na ostro. Ma gigantyczne kolce jadowe, ale po to żeby nimi przytrzymać samicę w trakcie tet-a-tet i tak unika zjedzenia. To jest akurat samiczka czyli ta kanibalka. Ten zabójca jest niestety prawdopodobnie systematycznie konsumowany przez te czerwone pasożyty, tak przynajmniej myslę. Zdjęcie jest odwrócone dla lepszego oglądania. A poniżej w oryginale. I jej łeb nie rozboli, bidula.
Na stronie czeskiej http://www.pavouci-cz.eu/Pavouci.php?str=Tetragnatha_montana najbardziej pasuje mi montana.
Łaziłem dzisiaj znudzony po ogrodzie, wciąż te same muchy. Coś mnie podkusiło, żeby przyjrzeć się pokrzywom i znalazłem bardzo ładną muszkę, malutką w porównaniu z innymi. Już kształtem mnie zainteresowała. Przez obiektyw zobaczyłem te rogate czułki. Śliczna. Oczywiście źle ją zaliczyłem do rodzin, ale spece z Diptera mnie wyprostowali. No i jest. Proszę bardzo. Co prawda u nich w galerii jest kilka dość podobnych, ale nie będę się szarpał. Są mądrzejsi ode mnie.
Dziekuję za pomoc w oznaczaniu (Chwastowisko W-wskie i spece z Diptera.info.) bardzo fajnie mi się udała ta mucha. Oczywiście jest lampowa, ale niezgorsza w jakości. Włochata, troszkę kolorowa (mi się nawet podoba – no nie żeby, ale tak optycznie). Oznaczenie poszło w kierunku T. nigripes – po porównaniu z innymi dostępnymi zdjęciami takiej muchy w zasadzie się zgadza więc niech zostanie jak jest. Jeżeli to ona to dość powszechna w Europie.
Najnowsze komentarze