Kwadratnik
Tetragnatha montana
Tych pająków mam sporo na działce ale robienie im zdjęć to istna ekwilibrystyka. Zazwyczaj wiszą do góry nogami. Głowa zasłonięta tymi długimi odnóżami. Pomiar światła na nich głupieje, albo przepala, albo coś pogubi. No i sa dość spore, żeby je objąć w całości na ostro. Ma gigantyczne kolce jadowe, ale po to żeby nimi przytrzymać samicę w trakcie tet-a-tet i tak unika zjedzenia. To jest akurat samiczka czyli ta kanibalka. Ten zabójca jest niestety prawdopodobnie systematycznie konsumowany przez te czerwone pasożyty, tak przynajmniej myslę. Zdjęcie jest odwrócone dla lepszego oglądania. A poniżej w oryginale. I jej łeb nie rozboli, bidula.
Na stronie czeskiej http://www.pavouci-cz.eu/Pavouci.php?str=Tetragnatha_montana najbardziej pasuje mi montana.
- Typ: Stawonogi (Arthropoda) Podtyp: Szczękoczułkowce (Chelicerata)
- Gromada: Pajęczaki (Arachnida)
- Rząd: Pająki (Araneae)
- Rodzina: Kwadratnikowate (Tetragnathidae)
- Gatunek: Kwadratnik (Tetragnatha montana)
zacnie wygląda z tymi koralami
Oj ma niezły problem z tymi roztoczami, ale tak to już w przyrodzie bywa, że jeden żeruje na drugim. Co do robienia zdjęć kwadratnikom, to znam ten ból, też często mam problem, by uchwycić całego pająka w kadrze, i przypalenia też się zdarzają, ale jak się dobrze pokombinuje, to da radę jej ciekawe zdjęcie zrobić
A ja wolę je oglądać jak w naturze, czyli pleckami do dołu.
Te czerwone maluchy atakują owady jakoś tak nie co roku. Dwa lata temu widywałam mnóstwo zainfekowanych, rok temu praktycznie wcale – a teraz znowu jest tego sporo.
Nieźle już biedaka oblazły… a niektóre to już naprawde duże roztocza.